niedziela, 30 lipca 2017

Wtedy

dwudziesta druga dziesięć
znów
wpełzam w szpary podłogi
dociera tu tylko szept respiratora

pod sąsiednią deską
okruch wrześniowego popołudnia
uwiera widokiem parkowej ławki
 wspomnieniem ostatniego spaceru

żal zerka spomiędzy ścian
w zachwycie

2.06.2016

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz