niedziela, 30 lipca 2017

Strup

Skaleczyła mnie Twoja miłość
broczę szczęściem każdego dnia.
Rana zwęża się i zasklepia,
róż pokrywa niechęci rdza.

Swędzi mnie bardziej codzienność,
uwiera radości brak.
Goję się z uczuć.
Makabra.
Jak długo zostanę tak:
nie poraniona, nie-żywa,
jałowa w czynach i snach?

Zdrapać by ją na chwilę.
Poczuć głęboko w sobie
siebie samą

rozkrwawić.

Ach

20.01.2017

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz