niedziela, 30 lipca 2017

Proste

Wszystko jest takie proste.
Wszystko to - tylko się śni.
Wystarczy zadrzeć głowę,
i iść,
nie licząc dni.

Powoli stopy stawiać
lub biec -
wedle uznania.
Wszystko jest proste przecież,
gdy oczu nie zasłaniasz.

I nawet - jeśli czasem
zdarzy się upaść we mgle -
wszystko to, co się zdarza,
jest proste.
Przekonasz się.

14.08.2015

Zatem

od dnia tego będę
kroczyć ścieżką:

"co też by powiedziała?"

że tak być już musi?
a grunt - to wychowanie?
i - wspomnę jej słowa -

nosił wilk razy kilka
obyś cudze uczył


odtwarzać będę
wytrwale
historie

o pani na huśtawce
wakacjach w Skarżysku
pierwszym psie
śwince Kaśce
i sukience w kratę

a nocą
modlitw szeptem
nasłuchiwać

trwożyć się
że umilkły

że cisza
i ciemność

17.08.2015

29

od miesiąca nie ma Cię w domu
dzisiaj - śmierci Twej czułam zapach
mały pokój skarży się chłodem
w dużym - sprzęty śpią po kanapach

wieje
piec - posłuszny jak nigdy
(dzięki, że czuwasz w górze)
dymić przestał. Kot za firanką
uporczywie przygląda się chmurze.

jest mi cicho liście opadły
zapłaciłam mieszkanie w terminie
czapkę noszę podlewam kwiaty
tęsknię
wiem, że nie minie


20.11.2015

Fr.

 wybyć by gdzie
 bądź
 na już
 na jutro
 na nie wiedzieć
 ile
 zostać by
 bądź
 w niebycie
 być
 dla trwania trwać
 jak motyle

29.12.2015

Dorzecznie

przechodząc do rzeczy
zdarza się,
że
gadam od rzeczy
do rzeczy - nie

niech mi wybaczy
kto zechce
kto - nie
przejdę do rzeczy -
niechaj buja się

23.01.2016

ma tematyka

nie bo nie
nie bo tak
tak
bo nie
tak bo tak

statystycznie
pół na pół

nielo
gicznie
i
an kapsw

25.02.2016

Dieta

Górnolotne słowa
łamią skrzydła na schodach,
pióra gubią pod jesień,
nie zapadają w sen.

Watą cukrową głosek
przesładzają codzienność,
puste kalorie wyznań
pożytkując na sen.


26.05.2016

Wtedy

dwudziesta druga dziesięć
znów
wpełzam w szpary podłogi
dociera tu tylko szept respiratora

pod sąsiednią deską
okruch wrześniowego popołudnia
uwiera widokiem parkowej ławki
 wspomnieniem ostatniego spaceru

żal zerka spomiędzy ścian
w zachwycie

2.06.2016

***

 Zdarzył mi się powrót
 we mgle
 pełznę w niej
 we mnie
 ona
 tka dżdżysty czar
 kroplą do warg
 lub powiek
 gorzko-słona

 śpij, lato, śnij
 a ty, mgło, wij opowieść
 o świecie Obok
 gdzie - jeśli się zgubisz
 we mgle
 masz szansę stać się sobą

 22.08.2016

pierwszy

dzień wolności
smakuje
jędrnym i soczystym
Czasem

nie przeżutym w stuporze

sok minut cieknie po brodzie
(a nie - przez palce)

farbując zmysły
plamami wspomnień

7.09.2016

Strup

Skaleczyła mnie Twoja miłość
broczę szczęściem każdego dnia.
Rana zwęża się i zasklepia,
róż pokrywa niechęci rdza.

Swędzi mnie bardziej codzienność,
uwiera radości brak.
Goję się z uczuć.
Makabra.
Jak długo zostanę tak:
nie poraniona, nie-żywa,
jałowa w czynach i snach?

Zdrapać by ją na chwilę.
Poczuć głęboko w sobie
siebie samą

rozkrwawić.

Ach

20.01.2017

sobota, 29 lipca 2017

Wiersz

 kiełkuje uczuciem
 myślą wzrasta
 literą zakwita


owocuje chwilą


12.04.2017

Na kartki


Dla tych, co wieczną potrzebę nieszczęścia noszą ze sobą,
gubiąc jak parasol, na godzin kilka
lub na lata całe.
Dla wciąż podpartych terminarzem, listą zakupów albo rzeczy do zrobienia.
Zdefiniowanych nagrodą lub karą;
tych z orzeczeniem o nadwrażliwości.
Falstartujących. Wiecznie opóźnionych.
Co się jąkają smutkiem
lub bełkoczą.
Wciąż brak perspektyw.
Trwa reglamentacja.
Listów. Dotyku. Spokoju. Pamięci.


6.06.2017

niedziela, 23 lipca 2017

***

ten dzisiaj pisał poezje, co źdźbłem samotnym wychynął
w poprzek chodnika,
na przekór,
kłodą zieleni - mrówkom

a ten poezję chłonął, co drepcząc - wciąż nieporadnie
do kłody dotarł,
przycupnął,
w kolana chowając brodę

22.07.2017

porada

sens życia chwytaj
już! chwila, moment!
było - minęło


22-07-2017