Wszystko jest takie proste.
Wszystko to - tylko się śni.
Wystarczy zadrzeć głowę,
i iść,
nie licząc dni.
Powoli stopy stawiać
lub biec -
wedle uznania.
Wszystko jest proste przecież,
gdy oczu nie zasłaniasz.
I nawet - jeśli czasem
zdarzy się upaść we mgle -
wszystko to, co się zdarza,
jest proste.
Przekonasz się.
14.08.2015
niedziela, 30 lipca 2017
Zatem
od dnia tego będę
kroczyć ścieżką:
"co też by powiedziała?"
że tak być już musi?
a grunt - to wychowanie?
i - wspomnę jej słowa -
nosił wilk razy kilka
obyś cudze uczył
odtwarzać będę
wytrwale
historie
o pani na huśtawce
wakacjach w Skarżysku
pierwszym psie
śwince Kaśce
i sukience w kratę
a nocą
modlitw szeptem
nasłuchiwać
trwożyć się
że umilkły
że cisza
i ciemność
17.08.2015
kroczyć ścieżką:
"co też by powiedziała?"
że tak być już musi?
a grunt - to wychowanie?
i - wspomnę jej słowa -
nosił wilk razy kilka
obyś cudze uczył
odtwarzać będę
wytrwale
historie
o pani na huśtawce
wakacjach w Skarżysku
pierwszym psie
śwince Kaśce
i sukience w kratę
a nocą
modlitw szeptem
nasłuchiwać
trwożyć się
że umilkły
że cisza
i ciemność
17.08.2015
29
od miesiąca nie ma Cię w domu
dzisiaj - śmierci Twej czułam zapach
mały pokój skarży się chłodem
w dużym - sprzęty śpią po kanapach
wieje
piec - posłuszny jak nigdy
(dzięki, że czuwasz w górze)
dymić przestał. Kot za firanką
uporczywie przygląda się chmurze.
jest mi cicho liście opadły
zapłaciłam mieszkanie w terminie
czapkę noszę podlewam kwiaty
tęsknię
wiem, że nie minie
dzisiaj - śmierci Twej czułam zapach
mały pokój skarży się chłodem
w dużym - sprzęty śpią po kanapach
wieje
piec - posłuszny jak nigdy
(dzięki, że czuwasz w górze)
dymić przestał. Kot za firanką
uporczywie przygląda się chmurze.
jest mi cicho liście opadły
zapłaciłam mieszkanie w terminie
czapkę noszę podlewam kwiaty
tęsknię
wiem, że nie minie
20.11.2015
Fr.
wybyć by gdzie
bądź
na już
na jutro
na nie wiedzieć
ile
zostać by
bądź
w niebycie
być
dla trwania trwać
jak motyle
29.12.2015
bądź
na już
na jutro
na nie wiedzieć
ile
zostać by
bądź
w niebycie
być
dla trwania trwać
jak motyle
29.12.2015
Dorzecznie
przechodząc do rzeczy
zdarza się,
że
gadam od rzeczy
do rzeczy - nie
niech mi wybaczy
kto zechce
kto - nie
przejdę do rzeczy -
niechaj buja się
23.01.2016
zdarza się,
że
gadam od rzeczy
do rzeczy - nie
niech mi wybaczy
kto zechce
kto - nie
przejdę do rzeczy -
niechaj buja się
23.01.2016
ma tematyka
nie bo nie
nie bo tak
tak
bo nie
tak bo tak
statystycznie
pół na pół
nielo
gicznie
i
an kapsw
25.02.2016
nie bo tak
tak
bo nie
tak bo tak
statystycznie
pół na pół
nielo
gicznie
i
an kapsw
25.02.2016
Dieta
Górnolotne słowa
łamią skrzydła na schodach,
pióra gubią pod jesień,
nie zapadają w sen.
Watą cukrową głosek
przesładzają codzienność,
puste kalorie wyznań
pożytkując na sen.
26.05.2016
łamią skrzydła na schodach,
pióra gubią pod jesień,
nie zapadają w sen.
Watą cukrową głosek
przesładzają codzienność,
puste kalorie wyznań
pożytkując na sen.
26.05.2016
Wtedy
dwudziesta druga dziesięć
znów
wpełzam w szpary podłogi
dociera tu tylko szept respiratora
pod sąsiednią deską
okruch wrześniowego popołudnia
uwiera widokiem parkowej ławki
wspomnieniem ostatniego spaceru
żal zerka spomiędzy ścian
w zachwycie
2.06.2016
znów
wpełzam w szpary podłogi
dociera tu tylko szept respiratora
pod sąsiednią deską
okruch wrześniowego popołudnia
uwiera widokiem parkowej ławki
wspomnieniem ostatniego spaceru
żal zerka spomiędzy ścian
w zachwycie
2.06.2016
***
Zdarzył mi się powrót
we mgle
pełznę w niej
we mnie
ona
tka dżdżysty czar
kroplą do warg
lub powiek
gorzko-słona
śpij, lato, śnij
a ty, mgło, wij opowieść
o świecie Obok
gdzie - jeśli się zgubisz
we mgle
masz szansę stać się sobą
22.08.2016
we mgle
pełznę w niej
we mnie
ona
tka dżdżysty czar
kroplą do warg
lub powiek
gorzko-słona
śpij, lato, śnij
a ty, mgło, wij opowieść
o świecie Obok
gdzie - jeśli się zgubisz
we mgle
masz szansę stać się sobą
22.08.2016
pierwszy
dzień wolności
smakuje
jędrnym i soczystym
Czasem
nie przeżutym w stuporze
sok minut cieknie po brodzie
(a nie - przez palce)
farbując zmysły
plamami wspomnień
7.09.2016
smakuje
jędrnym i soczystym
Czasem
nie przeżutym w stuporze
sok minut cieknie po brodzie
(a nie - przez palce)
farbując zmysły
plamami wspomnień
7.09.2016
Strup
Skaleczyła mnie Twoja miłość
broczę szczęściem każdego dnia.
Rana zwęża się i zasklepia,
róż pokrywa niechęci rdza.
Swędzi mnie bardziej codzienność,
uwiera radości brak.
Goję się z uczuć.
Makabra.
Jak długo zostanę tak:
nie poraniona, nie-żywa,
jałowa w czynach i snach?
Zdrapać by ją na chwilę.
Poczuć głęboko w sobie
siebie samą
rozkrwawić.
Ach
20.01.2017
broczę szczęściem każdego dnia.
Rana zwęża się i zasklepia,
róż pokrywa niechęci rdza.
Swędzi mnie bardziej codzienność,
uwiera radości brak.
Goję się z uczuć.
Makabra.
Jak długo zostanę tak:
nie poraniona, nie-żywa,
jałowa w czynach i snach?
Zdrapać by ją na chwilę.
Poczuć głęboko w sobie
siebie samą
rozkrwawić.
Ach
20.01.2017
sobota, 29 lipca 2017
Na kartki
Dla tych, co wieczną potrzebę nieszczęścia noszą ze sobą,
gubiąc jak parasol, na godzin kilka
lub na lata całe.
Dla wciąż podpartych terminarzem, listą zakupów albo rzeczy do zrobienia.
Zdefiniowanych nagrodą lub karą;
tych z orzeczeniem o nadwrażliwości.
Falstartujących. Wiecznie opóźnionych.
Co się jąkają smutkiem
lub bełkoczą.
Wciąż brak perspektyw.
Trwa reglamentacja.
Listów. Dotyku. Spokoju. Pamięci.
6.06.2017
niedziela, 23 lipca 2017
***
ten dzisiaj pisał poezje, co źdźbłem samotnym wychynął
w poprzek chodnika,
na przekór,
kłodą zieleni - mrówkom
a ten poezję chłonął, co drepcząc - wciąż nieporadnie
do kłody dotarł,
przycupnął,
w kolana chowając brodę
22.07.2017
w poprzek chodnika,
na przekór,
kłodą zieleni - mrówkom
a ten poezję chłonął, co drepcząc - wciąż nieporadnie
do kłody dotarł,
przycupnął,
w kolana chowając brodę
22.07.2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)