dzisiaj - śmierci Twej czułam zapach
mały pokój skarży się chłodem
w dużym - sprzęty śpią po kanapach
wieje
piec - posłuszny jak nigdy
(dzięki, że czuwasz w górze)
dymić przestał. Kot za firanką
uporczywie przygląda się chmurze.
jest mi cicho liście opadły
zapłaciłam mieszkanie w terminie
czapkę noszę podlewam kwiaty
tęsknię
wiem, że nie minie
20.11.2015
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz